21 maja 2017

BIAŁY PIASEK BRANDON SANDERSON



Nie czytam amerykańskich komiksów, jednak dla Sandersona postanowiłam zrobić wyjątek. W końcu obiecałam sobie, że przeczytam jego wszystkie dzieła. Początkowo nawet nie wiedziałam, że Biały piasek to komiks! Kiedy mnie uświadomiono, przez chwilę zastanawiałam się, czy na pewno chcę się z nim zapoznać. Można powiedzieć, że Biały piasek to jedna z pierwszych (jeśli nie pierwsza) powieść graficzna, którą przeczytałam (nie biorę pod uwagę dziecięcych komiksów – swego czasu zaczytywałam się m.in. w Tytusie, Romku i Atomku), dlatego ciężko jest mi ją odpowiednio, obiektywnie ocenić, ponieważ brakuje mi możliwości zestawienia z innymi dziełami z tego gatunku i uniknąć porównywania do tradycyjnej książki.
Muszę przyznać, że jestem trochę rozczarowana tym, co otrzymałam. Sanderson to przede wszystkim objętość, bogatość informacji, potęga wykreowanych światów, niekończąca się wyobraźnia. Moim zdaniem komiks w znacznym stopniu spłycił historię wykreowaną przez amerykańskiego pisarza. Jak już niektórzy zapewne wiedzą, Biały piasek to tak naprawdę pierwsza, nigdy nieukończona powieść w dorobku autora, którą poprawiał wielokrotnie i nigdy nie był zadowolony w takim stopniu, żeby ją wydać. Czy słusznie? Nie mnie oceniać, ponieważ nie znam pierwowzoru, jednak cieszyłabym się nawet i najsłabszą opowieścią – byle w wersji powieściowej. Nie mogę jednak powiedzieć, że zawiodłam się na komiksie. Chodzi o to, że jako zdecydowana zwolenniczka książek, do powieści graficznych podchodzę pesymistycznie (i niestety nie potrafię docenić ich docenić tak jak niektórzy).
Jednak Sanderson to nie tylko objętość, to również pomysł i fabuła, które nie zawiodły mnie ani trochę. Owszem, czuję niedosyt, jako że zabrakło mi opisów – czy to uczuć, czy otoczenia, czy też gestów – jednak sam motyw władania piaskiem i sposób, w jaki bohaterowie to robią, bardzo mi się spodobał; a jeszcze oryginalniejsze (przynajmniej ja się z czymś takim nigdy nie spotkałam) okazało się zamienianie piasku w wodę. W ogóle za świetne, przemyślane i realistyczne uważam konsekwencje wynikające z korzystania z mocy. Zawsze w powieściach brakowało mi wad magicznych zdolności, które dawały jedynie potęgę i ratowały z każdej opresji; na szczęście Sanderson o nich nie zapomina. Pomysł niezaprzeczalnie ciekawy, jednak nie do końca rozwinięty. Bohaterowie nie irytują, jednak nie wzbudzają głębszych uczyć. Nie wzdychałam do Kentona, nie zachwycałam się orientalną księżniczką Khrissallą… nie czułam nawet niechęci do najeźdźców.
To nie tak, że to wina fabuły – nie przekonuje mnie ograniczająca forma.
Początkowo miałam też niemały problem z przestawieniem się na europejski sposób czytania komiksów. Nie dość, że chciałam go czytać od końca, to jeszcze od prawej do lewej (nie mówiąc już nic o tym, że z kolejnością okienek też czasami miałam wątpliwości). Kreska też zdecydowanie różni się od tej, z którą na co dzień miałam styczność, jednak musze przyznać, że strona graficzna mnie kupiła – szczegółowa i dokładna, taka, jaką najbardziej lubię. W pewnym stopniu zrekompensowała mi brak opisów. Mimika postaci, w mojej opinii, oddawała odpowiednie emocje i nie musiałam zastanawiać się tak często, co w danej chwili czuje bohater. Dodatkowo widać różnorodność wśród postaci i każda czymś się wyróżniała. Ludzie nie tworzyli zbitej, jednolitej masy i znaczą część bohaterów można było odróżnić po niewielkich znakach charakterystycznych. W mojej opinii pokazuje to talent rysownika, który drobnym szczegółem potrafi odmienić postać.
Niestety, nawet gdyby autor chciał, w komiksie nie mógł pomieścić zbyt wielu informacji, a tym bardziej nie istniała możliwość, żeby pognał z fabuła znacząco do przodu. Zakończyłam lekturę z niedosytem, a w mojej głowie kłębiło się więcej pytań niż odpowiedzi. I chociaż to w przypadku powieści Sandersona całkowicie normalne, tak po przeczytaniu Białego piasku nie wiedziałam praktycznie nic.
Jedno jest pewne – w kolejny tom i tak się zaopatrzę, ponieważ lektura była naprawdę dobra, ciekawa i wciągająca, a że wydała mi się niepełna, to już zupełnie inna kwestia. Brakowało mi informacji o Cieniostronie i dodatkowej mapki, ale nie można mieć wszystkiego od samego początku, prawda? Liczę na to, że przy kontynuacji dowiem się więcej i zaspokoję swoją ciekawość!

Jest mi smutno, że Brandon Sanderson nie wróci w tym roku do Polski. Miałam tak wielką nadzieję, że wpadnie na Warszawskie Targi Książki (sam wspominał, że by chciał), ale jednak nie wyszło… Właściwie: czy ja dobrze patrzę i wydawnictwa MAG w ogóle na nich nie będzie? W każdym razie stosik książek czekających na autograf rośnie i rośnie. Mam nadzieję, że doczeka się ponownej wizyty pisarza w Polsce .

_____________________________________________ 

Komiks możecie kupić w promocyjnej cenie na
https://www.nieprzeczytane.pl/Bialy-piasek,product1005062.html
 Swoją drogą - bardzo księgarnię polecam! Tanio, szybko i bogato! :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz