18 października 2016

POCZĄTKI

Nie wiecie, jak mi miło, że odwiedziliście mojego bloga. To naprawdę pocieszające, nawet jeśli trafiliście tutaj przez przypadek, wciąż mam nadzieję, że skłonię was do pozostania tutaj dłuższą chwilę.

Zapewne zastanawiacie się, skąd pomysł na kolejny blog z recenzjami, dlatego już spieszę z odpowiedzią. Nie pierwszy raz zabieram się za pisanie własnych opinii o książkach. Swego czasu prowadziłam dobrze prosperujący blog, jeszcze na Onecie, ale z wielu powodów musiałam go zamknąć. Wreszcie nadszedł czas, gdy zatęskniłam za tym tak bardzo, że aż postanowiłam do tego wrócić.

Jak widzicie, efektem są Morriganowe, czyli kącik z moimi recenzjami, opiniami i refleksjami o… wszystkim. Myślę, że każdy znajdzie coś, co go zainteresuje (co najwyżej kinomaniacy mogą czuć się rozczarowani). Tym razem zdecydowałam nie ograniczać się do jednego kręgu zainteresowań, a poszerzyć swoje horyzonty. Dlatego też możecie spodziewać się tutaj recenzji przede wszystkim książek, ale i anime, manga, filmów i seriali, z naciskiem na dramy japońskie, na które ostatnio mam największą ochotę. Możliwe, że czasami trafi się wpis o czymś zupełnie innym, jednak… kto mi zabroni?

Wiecie, co sprawia mi największą radość? Komentarze. Szczególnie szczere, a będę skakała ze szczęścia, gdy pod postem przeczytam: dzięki tobie wreszcie sięgnąłem po ten tytuł i jestem zadowolony! Wiecie, jakie to motywujące? Dlatego proszę, piszcie tylko to, co naprawdę sądzicie. Całym sercem nienawidzę, gdy ktoś komentuje mój wpis tylko po to, aby zaprosić mnie do siebie. Jeżeli piszesz ciekawie i na temat, który mnie interesuje, na pewno sama dotrę na twoją stronę.

Och, a najbardziej żałuję, że nie założyłam tego bloga wcześniej i nie podzieliłam się z wami recenzjami naprawdę świetnych historii książkowych, filmowych i animowanych! Może kiedyś pojawią się w jakimś rankingu i wtedy będę mogła się o nich wypowiedzieć?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz