Pokazywanie postów oznaczonych etykietą TRAUMA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą TRAUMA. Pokaż wszystkie posty

5 czerwca 2024

[DRAMA] "BETWEEN US" NEW SIWAJ SAWATMANEEKUL

Nie chcę miłości. Nie chcę się w nikim zakochiwać. Bo nie chcę nikogo stracić.

Win, Between Us

Lubię wracać do niektórych filmów i seriali. Szczególnie do tych, które wywarły na mnie duże wrażenie. Do niedawna myślałam, że Between Us nie należy do tej kategorii, ale po natknięciu się na  YouTubie na kilka filmików z udziałem Wina i Teama postanowiłam trochę powspominać i ponownie obejrzeć tę dramę. Może dotychczas nie uważałam jej za najlepszą, ale zdecydowanie ma coś w sobie, co do siebie przyciąga. Może to zasługa chemii między aktorami?

Between Us to tajska drama, która powstała na podstawie nowelki pod tytułem Hemp Rope. Głównymi bohaterami są Team, pierwszoroczny student, który na początku roku dołącza do klubu pływackiego, i Win, wiceprzewodniczący tego klubu. Ich drogi krzyżują się przypadkiem i gdyby nie pewne wydarzenie podczas wyjazdu integracyjnego, studenci nigdy by się do siebie nie zbliżyli. Od tego momentu spędzają ze sobą więcej czasu i poznają swoje słabe i mocne strony. Szybko okazuje się, że Team to uzdolniony pływak, którego dręczą nocne koszmary wynikające z tragicznych wydarzeń z przeszłości. Z tego powodu chłopak nie może wykazać się podczas ważnych wydarzeń – jest niewyspany, zmęczony i nie potrafi się skupić. Win szybko odkrywa powód, dla którego Team nie wykorzystuje całego swojego potencjału i oferuje pomoc. Daje chłopakowi bezpieczne schronienie w swoich ramionach i chociaż początkowo byli jedynie przyjaciółmi z korzyściami, ich relacja zaczyna wykraczać poza łóżko.

Gdy przeczytałam opis fabuły, to od razu skojarzył mi się on z niesamowicie żenującą książką Chłopak, który zakradał się do mnie przez okno Kirsty Moseley, którą czytałam jako nastolatka. I nie ukrywam, że o Between Us na początku nie miałam dobrego zdania. Myślałam, że będzie to naiwna i irracjonalna opowieść, na co po części wskazywał opis. Nie wpływał on pozytywnie na odbiór historii. Ale gdy zaczęłam oglądać dramę, bardzo szybko przepadłam. Opis jest odrobine krzywdzący, ponieważ jak się okazuje, akcja rozgrywa się w wielu miejscach i dotyka całego życia Wina i Teama, a nie jedynie ich bliskości fizycznej. Between Us pozwala nam zagłębić się w psychikę bohaterów. Każda postać mierzy się z własnymi problemami – traumą, niepewnością, zbyt wysokimi wymaganiami, brakiem zrozumienia czy akceptacji. Jest to też seria, w której czuć napięcie między główną parą. Chociaż czasami miałam dość dramatyzmu w ich relacji, to mogę zrzucić to na karb tego, że zarówno Win jak i Team są bohaterami, którzy nie radzą sobie z emocjami i nie do końca je rozumieją. Historia trochę się z tego powodu dłuży. Niepewni Win i Team nie potrafią wyznać sobie uczuć i dużo czasu zajmuje im określenie statusu swojej relacji.

Tym, co zakrawa o absurd, jest to, że wokół głównej pary są sami geje. Nie ma ani jednej lesbijki, natomiast pojawia się jedna para hetero. Pozostali bohaterowie – którzy są dla fabuły w jakimś stopniu istotni – zostają uwikłani w gejowskie relacje (takich par jest aż trzy!). Wiem, że jest to popularny zabieg, skoro już odbiorcy przywiązali się do konkretnych bohaterów, ale tutaj to już chyba drobna przesada i zasada mimesis nie zostaje zachowana. Nie będę o pozostałych parach opowiadać, żeby nie zdradzić za wiele fabuły (chociaż myślę, że o niektórych wszyscy doskonale wiedzą).

Jestem teraz w trakcie oglądania  Until We Meet Again  (a także czytania noweli Hemp Rope) i zauważyłam, że relacja między Winem a Teamem rozwija się dość powoli i mijają dni i miesiące, zanim wszystko udaje im się poukładać. W Between Us odniosłam wrażenie, że wszystko toczy się szybko – pierwsze zbliżenie miało miejsce wkrótce po dołączeniu Teama do klubu, a kolejne kilka dni po pierwszym. Jak się teraz okazuje, nim w ogóle relacja Wina i Teama zahaczyła o erotyzm, zdążyli się już trochę poznać, porozmawiać, poprzekomarzać… W tej dramie tego zabrakło. Podczas seansu Between Us odniosłam wrażenie, że Teama i Wina połączyła wyłącznie chęć rozładowania napięcia seksualnego, chociaż prawda była zupełnie inna. Brakuje mi w tym serialu uporządkowania relacji głównej pary. Podczas oglądania Until We Meet Again mam niezły dysonans poznawczy, gdy próbuję umiejscowić fabułę w czasie i określić stopień relacji między Winem i Teamem. Żeby w pełni zrozumieć główna parę z Between Us, warto obejrzeć też Until We Meet Again (niektórzy zapewne zaczęli od tej dramy, ale jeśli jeszcze tego nie zrobiliście, zacznijcie od Between Us, inaczej zepsujecie sobie przyjemność oglądania!).

Podsumowując: Between Us to urocza drama z jednymi z lepszych scen zbliżeń. Emocje aż kipią z bohaterów, a napięcie seksualne wyczuwalne jest w powietrzu. Nie należy oczekiwać sensacyjnej fabuły, ale jest to z pewnością emocjonalny rollercoaster.

22 grudnia 2023

[DRAMA] "BED FRIEND" CHEEWIN THANAMIN WONGSKULPHAT

Nie musisz być silny, kiedy jesteś ze mną.

King, Bed Friend

Bed Friend to zdecydowanie jedna z moich ulubionych dram z gatunku BL! Ze względu właściwie na wszystko – fabułę, aktorstwo, oprawę graficzną… Uważam, że jest świetna historia, a do tego opowiedziana w odpowiedni sposób. Porusza tak wiele ważnych tematów, że jestem zdziwiona, że można było to zawrzeć w dziesięciu odcinkach.

Ma ona jednak swoich zagorzałych przeciwników i wcale się temu nie dziwię. Każdy z nas ma zupełnie inną wrażliwość czy moralność, charakteryzuje nas inne poczucie humoru czy zmysł estetyki. Rozumiem zarzuty, że ta opowieść opiera się przede wszystkim na seksie i traumach – a przynajmniej w porównaniu do innych dram azjatyckich – jednak czuję w obowiązku tym krytycznym opiniom się przeciwstawić i wyjaśnić, dlaczego jestem innego zdania.

Wiecie, tym, co jest najpiękniejsze w tej historii, jest relacja głównych bohaterów. Ona zmienia się, ewoluuje, kształtuje, dojrzewa. Na początku tym, co łaczy Kinga i Ueę jest, delikatnie mówiąc, niechęć. Ze strony Uey – wręcz ogromna. King jest uosobieniem wszystkich tych cech, których Uea nie lubi. To zwykły podrywacz, który nie potrafi powstrzymać swojego popędu seksualnego i sypia z wieloma mężczyznami. Jest też cholernie przystojny, szarmancki, cwany, co wykorzystuje w codziennych sytuacjach. Ich pierwsze spotkanie nie należało do najlepszych – to właśnie wtedy King zaprezentował się z najgorszej możliwej strony i od razu zniechęcił do siebie Ueę. Natomiast sam King całkiem inaczej podchodzi do ich relacji – chciałby w pracy i poza nią utrzymywać przyjacielskie stosunki i stara się (jak może), aby przekonać do siebie drugiego mężczyznę. Niestety bardzo ciężko jest mu zatrzeć pierwsze wrażenie, jakie wywarł na koledze z pracy.

Momentem przełomowym w ich relacji jest to, co wydarzyło się po pewnej imprezie firmowej, na której zdenerwowany, rozczarowany i załamany Uea wypił stanowczo za dużo, a w konsekwencji nie był w stanie samodzielnie wrócić do domu. Jego wybawicielem okazuje się King, który po raz kolejny pokazuje, że jest odpowiedzialnym mężczyzną i martwi się o innych. Chociaż koniec końców lądują w łóżku, nie jest to wina nachalnego Kinga, który nie może się powstrzymać przed wykorzystaniem kolegi z pracy, a jego kolegi. Jasne, mógł zdecydowanie powiedzieć nie, odsunąć się, ale tak naprawdę nie zrobił drugiemu mężczyźnie krzywdy. Jak łatwo się domyślić, Uea wcale nie jest zadowolony z takiego obrotu sprawy i gdy budzi się następnego dnia, ucieka jak najszybciej i postanawia unikać Kinga, który jednak nie zamierza się tak szybko podać i postanawia wyjaśnić sobie wszystko z Ueą. Tak zaczyna się pełna zwrotów akcji historia miłosna między bogiem seksu a niepewnym siebie mężczyzną.

W tej dramie jest poruszonych wiele trudnych tematów w niesamowicie pięknym, pełnym uczuć wydaniu! Są takie sceny, które bardzo mnie urzekły i podczas których odczuwałam przyjemne ciepło na sercu. To, w jaki sposób King traktuje Ueę, jest wzorem dla innych. Wydawałoby się, że czasami to drobne, ledwo znaczące gesty, jednak dla osoby wielokrotnie skrzywdzonej – przez rodzinę i znajomych – są zupełnie innego kalibru. King to empatyczna postać, rozumiejąca uczucia innych. Wsłuchuje się w innych, ale nie poświęca swojego szczęścia. Wie, kiedy przytulić, kiedy doradzić lub słuchać.

King jest dla Uey przeogromnym wsparciem w trudnych chwilach, jest ostoją bezpieczeństwa. Przy nim Uea może pozwolić sobie na wytchnienie i szczerość. Jest to odpowiednia osoba, przed którą można się otworzyć i przestać ukrywać swoje uczucia. Oboje szybko zdają sobie sprawę, że to już nie jest tylko relacja opierająca się na seksie. Oczywiście przez długi czas korzystają ze swojej umowy, aby być blisko siebie, jednak z czasem oboje chcą czegoś więcej.

Słyszałam wiele zarzutów dotyczących zwłaszcza postaci Uey, który wielokrotnie przesadza. Jak już jednak kiedyś mówiłam – przy okazji dramy My strange hero – często ciężko nam zrozumieć osoby, które przeżyły traumę, a jeszcze trudniej uwierzyć, że możliwe jest, aby tak wiele złych rzeczy przydarzyło się jednej osobie.  To, jakie mamy mniemanie o sobie, jakie podejście do życia, jaki sposób bycia determinuje nasze dalsze losy. Uea to i tak zuch chłopak, który mimo że został sam, z wieloma problemami sobie poradził – tak, jak umiał, i na tyle, na ile był w stanie. Jeszcze trochę pozostało mu do przepracowania, a dzięki pomocy innych na pewno mu się to uda. I czeka go pełne szczęścia życie.

Ostatnią rzeczą, o której chciałabym wspomnieć, jest aktorstwo – zakochałam się w Kingu! Ta pełna emocji twarz, te czułe gesty! Mistrzostwo. Czułam nawet na sobie ten pełen pożądania wzrok i odczuwałam mrowienie w ciele. Uważam, że to jeden z najlepszych aktorów grający w BL. Gra aktorska podczas scen erotycznych – majstersztyk.

 

To również drama powstała na podstawie nowelki (jak się okazuje, jak wiele BL, które obejrzałam), która – jeśli ktoś jest zainteresowany – także doczekała się fanowskiego tłumaczenia. Warto przeczytać, ponieważ obie historie nieco się od siebie różnią.